Jesz śniadanie o tej porze? Naukowcy wskazują na związek z długością życia

Nie tylko to, co jemy rano, może mieć znaczenie. Naukowcy przeanalizowali dane ponad 31 tys. dorosłych Amerykanów i zauważyli wyraźną zależność między godziną pierwszego posiłku a ryzykiem zgonu. Wyniki są szczególnie interesujące dla osób, które regularnie odkładają śniadanie na później. Badacze zastrzegają jednak, że wyniki nie dowodzą związku przyczynowego.

Uśmiechnięta seniorka je śniadanie w łóżku podane na tacy. O wpływie pory posiłku na zdrowie przeczytasz na PZ Fit.
Autor: PIKSEL/ Getty Images

Nie tylko to, co jesz, ale także kiedy. Pora śniadania może mieć związek z długością życia

W kontekście śniadania najczęściej mówi się o tym, co powinno znaleźć się na talerzu. Tym razem naukowcy przyjrzeli się jednak innemu elementowi - porze pierwszego posiłku. Analiza danych 31 044 dorosłych Amerykanów sugeruje, że godzina rozpoczęcia jedzenia może być powiązana z ryzykiem zgonu.

Nie oznacza to, że przesunięcie śniadania na wcześniejszą godzinę automatycznie wydłuży życie. Badanie pokazuje zależność, a nie związek przyczynowo-skutkowy. Wyniki wpisują się jednak w coraz szerszy obraz znaczenia rytmu posiłków dla zdrowia.

Poradnik Zdrowie: Zdrowo Odpytani, odc. 19 Śniadanie

Naukowcy sprawdzili, czy pora pierwszego posiłku ma znaczenie

Wcześniejsze badania wskazywały już na związek między pomijaniem śniadań, jedzeniem późno w nocy a gorszym stanem zdrowia. Nie było jednak jasne, czy znaczenie może mieć również konkretna godzina, o której każdego dnia zaczynamy i kończymy przyjmowanie kalorii.

Naukowcy przeanalizowali dane 31 044 osób w wieku co najmniej 40 lat, które uczestniczyły w amerykańskim badaniu National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) prowadzonym w latach 1999–2018. Uczestnicy informowali badaczy o wszystkim, co jedli i pili w ciągu poprzednich 24 godzin, podając również godziny spożywania poszczególnych posiłków i napojów. Na tej podstawie badacze określili, kiedy rozpoczynało się i kończyło przyjmowanie kalorii.

Co ważne, pierwszy posiłek nie musiał oznaczać klasycznego śniadania. Za początek jedzenia uznawano każdy kaloryczny posiłek lub napój spożyty po 4:00 rano. Ostatni kaloryczny posiłek wyznaczał natomiast koniec jedzenia. Okres pomiędzy pierwszą a ostatnią porcją kalorii określono jako okno żywieniowe.

Następnie naukowcy zestawili te informacje ze zgonami zarejestrowanymi do końca 2019 r. Sprawdzili w ten sposób, czy pora rozpoczęcia i zakończenia jedzenia wiązała się z późniejszym ryzykiem zgonu.

W ciągu 8,6 roku zmarło ponad 7 tys. uczestników

Mediana okresu obserwacji wyniosła 8,6 roku. W tym czasie zmarło 7129 uczestników, w tym 2259 osób z powodu chorób sercowo-naczyniowych. 

Analiza uwzględniała wiele czynników, które mogły wpływać na ryzyko zgonu. Naukowcy brali pod uwagę między innymi wiek, palenie papierosów, aktywność fizyczną, jakość diety, wskaźnik masy ciała, ilość spożywanej energii, dochody oraz występujące choroby. Mimo tych korekt pojawił się wyraźny związek między godziną pierwszego posiłku a śmiertelnością.

Im później pierwszy posiłek, tym wyższe ryzyko

Punktem odniesienia było rozpoczęcie jedzenia między 7:00 a 8:00 rano. W tej grupie odnotowano najniższe ryzyko w porównaniu z osobami, które zaczynały jeść później.  Gdy pierwszy posiłek przypadał między 8:00 a 10:00, ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny było o 10 proc. wyższe niż w grupie jedzącej między 7:00 a 8:00.

Przy rozpoczęciu jedzenia między 10:00 a 12:00 różnica sięgała już 19 proc. Jeszcze wyższe ryzyko zaobserwowano u osób, których pierwszy posiłek przypadał po południu. W tej grupie było ono o 29 proc. wyższe niż u osób rozpoczynających jedzenie między 7:00 a 8:00.

Podobny wzorzec dotyczył zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. Osoby, które pierwszy posiłek jadły po południu, miały o 46 proc. wyższe ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych w porównaniu z tymi, które jadły po raz pierwszy między 7:00 a 8:00. W analizie dotyczącej osób w wieku 50 lat pojawiła się także różnica w przewidywanej długości życia.

W grupie rozpoczynającej jedzenie później średnia długość życia była krótsza o 2,46 roku.

Z kolacją wynik nie był już tak oczywisty

Godzina ostatniego posiłku przyniosła mniej intuicyjny rezultat. Nie zaobserwowano prostego schematu, w którym każda kolejna godzina jedzenia oznaczałaby coraz wyższe ryzyko. Zależność przypominała raczej literę U. 

Badacze porównali osoby, które kończyły jedzenie między 19:00 a 20:00, z uczestnikami jedzącymi o innych porach. Jedzenie ostatniego posiłku przed 19:00 wiązało się z 13-procentowym wzrostem ryzyka zgonu z dowolnej przyczyny. Jeszcze wyraźniejszy związek pojawił się przy bardzo późnym jedzeniu. Spożywanie ostatnich kalorii po północy wiązało się z 27-procentowym wyższym ryzykiem zgonu.  Najniższe modelowane ryzyko przypadało na około 20:00.

Nie oznacza to jednak, że godziny 19:00 lub 20:00 można uznać za uniwersalnie najlepszą porę kolacji.

Wczesna kolacja też może coś sygnalizować

Starsza autorka badania, Zhilei Shan z Uniwersytetu Nauki i Technologii Huazhong, zwróciła uwagę, że bardzo późne jedzenie może zaburzać rytm dobowy i procesy metaboliczne. Z drugiej strony bardzo wczesny ostatni posiłek może być związany z zupełnie innymi czynnikami. Może wskazywać na mniejszą aktywność, chorobę albo niższe spożycie energii. 

To ważne, ponieważ osoby jedzące wcześnie były zazwyczaj starsze. Jadły również rzadziej i częściej cierpiały z powodu różnych chorób. Oznacza to, że godzina posiłku może być nie tylko elementem wpływającym na zdrowie, ale również sygnałem, który mówi coś o ogólnej kondycji organizmu.

W przypadku badań obserwacyjnych trudno rozstrzygnąć, co jest przyczyną, a co skutkiem.

Samo okno żywieniowe nie wyjaśnia wyników

Naukowcy sprawdzili także długość całego okresu, w którym uczestnicy przyjmowali kalorie. Po uwzględnieniu godziny pierwszego posiłku długość okna żywieniowego nie wykazywała jednolitego związku ze śmiertelnością w całej analizowanej grupie.

Znaczenie miała natomiast pora, w której rozpoczynało się jedzenie.

To komplikuje interpretację obaw dotyczących bardzo krótkich okien żywieniowych. Samo policzenie liczby godzin bez jedzenia może nie wystarczyć, jeśli nie bierze się pod uwagę momentu rozpoczęcia i zakończenia przyjmowania kalorii. Zdaniem Shan pora posiłków jest istotnym sygnałem dla obwodowych rytmów dobowych organizmu. Późny pierwszy posiłek oraz jedzenie w nocy mogą sprzyjać zaburzeniom rytmu dobowego i zmianom metabolicznym, między innymi dotyczącym metabolizmu lipidów i glukozy.

Co może dziać się w organizmie?

Pewnych wskazówek dostarczają badania przeprowadzone na zwierzętach. Wskazują one na możliwe mechanizmy związane z przyrostem masy ciała, odkładaniem tłuszczu w wątrobie, zaburzeniami funkcjonowania zegarów biologicznych w narządach znajdujących się poza mózgiem oraz zmianami we wchłanianiu tłuszczu. Nie wiadomo jednak, czy właśnie te mechanizmy odpowiadają za zaobserwowane wzorce śmiertelności u ludzi.

Naukowcy dopuszczają również możliwość odwrotnej zależności. Późne jedzenie może być skutkiem, a nie przyczyną gorszego stanu zdrowia. Może mieć związek między innymi z problemami ze snem, pracą zmianową albo sytuacją społeczno-ekonomiczną.

Wcześniejsze badanie przeprowadzone wśród osób starszych pokazało, że wraz z pogarszaniem się stanu zdrowia śniadanie może być spożywane coraz później. Z tego powodu późniejszą porę jedzenia należy traktować przede wszystkim jako potencjalny wskaźnik ryzyka oraz zachowanie, które być może można modyfikować. Wyniki nie są dowodem na bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy.

Badanie ma istotne ograniczenia

Autorzy analizy podkreślają, że jej największym ograniczeniem jest obserwacyjny charakter. Pora posiłków została określona przede wszystkim na podstawie pojedynczego 24-godzinnego wspomnienia zebranego na początku badania. Taki pomiar nie musi odzwierciedlać sposobu odżywiania uczestników przez kolejne lata.

Na wyniki mogły wpływać również czynniki, których nie udało się dokładnie zmierzyć. Należą do nich chronotyp, szczegółowe wzorce snu, godziny aktywności oraz inne elementy stylu życia. 

Naukowcy przeprowadzili obszerne korekty i analizy wrażliwości, ale nie można wykluczyć wpływu tych dodatkowych czynników. Dlatego sama analiza nie daje podstaw do zalecania wszystkim jednej, sztywnej godziny śniadania czy kolacji. Shan podkreśla, że na podstawie samych wyników tego badania nie powinno się wprowadzać gwałtownych zmian w harmonogramie posiłków. 

Źródło: https://www.nature.com/articles/s41430-026-01796-1