Picie wody przez cały dzień jest konieczne dla prawidłowego działania organizmu. Woda bierze udział w niemal wszystkich procesach biologicznych, a odwodnienie może szybko odbić się na samopoczuciu. Ból głowy, zmęczenie, zaparcia, spadek koncentracji czy gorsza tolerancja wysiłku często zaczynają się właśnie od zbyt małej ilości płynów.
Wiele osób zastanawia się jednak, czy znaczenie ma także temperatura wody. Jedni wybierają lodowatą, szczególnie latem. Inni wolą ciepłą, bo wydaje się łagodniejsza dla żołądka i gardła. Dietetyczka Jillian Kubala wyjaśnia, że dla samego nawodnienia różnica zwykle jest niewielka. Zimna i ciepła woda nawadniają podobnie dobrze. Liczy się przede wszystkim to, czy w ogóle pije się jej wystarczająco dużo.
Czy temperatura wody ma znaczenie dla zdrowia?
Dla ogólnego nawodnienia temperatura wody najczęściej nie ma większego znaczenia. Po wypiciu płyn trafia do przewodu pokarmowego, gdzie organizm ogrzewa go albo schładza do temperatury ciała. Dlatego w większości codziennych sytuacji zarówno zimna, jak i ciepła woda spełniają tę samą podstawową funkcję: uzupełniają płyny.
Zamiast skupiać się wyłącznie na temperaturze, ważniejsze jest regularne picie wody w ciągu dnia. Zapotrzebowanie zależy od masy ciała, aktywności, temperatury otoczenia i ogólnego stanu zdrowia. Jako punkt odniesienia podaje się, że dorosłe kobiety potrzebują zwykle około 2-2,7 l wody dziennie, a dorośli mężczyźni około 2,5-3,7 l. Do tej puli wlicza się nie tylko wypitą wodę, ale także płyny i wodę zawartą w produktach, zwłaszcza warzywach i owocach.
Najlepsza temperatura wody to więc często ta, która pomaga pić ją regularnie. Jeśli ktoś chętniej sięga po chłodną wodę, nie ma powodu, by na siłę zamieniać ją na ciepłą. Jeśli lepiej wchodzi woda letnia, efekt nawodnienia będzie podobny.
Zimna woda w upał i po wysiłku może być lepszym wyborem
Są jednak sytuacje, w których chłodna woda ma przewagę. Dotyczy to przede wszystkim przegrzania, wysiłku fizycznego w wysokiej temperaturze i odwodnienia. Badania wskazują, że chłodna albo zimna woda może pomagać obniżać temperaturę ciała, gdy organizm jest narażony na stres cieplny.
W badaniu z 2025 roku chłodna woda o temperaturze około 16 st. C skuteczniej niż ciepła obniżała temperaturę głęboką ciała i temperaturę skóry u osób ćwiczących w upale. Uczestnicy czuli się też bardziej komfortowo w wysokiej temperaturze.
Inne badanie pokazało, że osoby odwodnione same chętniej sięgały po chłodną wodę o podobnej temperaturze niż po wodę lodowatą, pokojową albo gorącą. Piły jej więcej, a jednocześnie utrzymywały stosunkowo niewielką utratę płynów przez pot. Autorzy uznali, że chłodna woda może być dobrym wyborem przy nawadnianiu po przegrzaniu.
To ważne zwłaszcza latem, podczas treningu, pracy fizycznej albo długiego przebywania na słońcu. W takich warunkach woda prosto z lodówki nie musi być problemem. Często lepiej sprawdza się jednak woda chłodna niż bardzo lodowata, bo łatwiej wypić jej większą ilość.
Ciepła woda przy przeziębieniu może przynieść ulgę
Ciepła albo gorąca woda ma sens w innych sytuacjach. Przy przeziębieniu, grypie, bólu gardła, katarze czy uczuciu zatkanego nosa ciepły napój może chwilowo poprawić komfort. Nie chodzi o leczenie infekcji samą wodą, ale o łagodzenie objawów i utrzymanie nawodnienia.
Starsze badania sugerowały, że gorący napój może poprawiać subiektywne odczucie drożności nosa i przynosić przejściową ulgę przy katarze, kaszlu, kichaniu, bólu gardła, dreszczach i zmęczeniu skuteczniej niż ten sam napój podany w temperaturze pokojowej.
Kubek ciepłej wody albo herbaty może też działać po prostu kojąco. Przy infekcji, gdy spada apetyt i łatwo pić mniej niż zwykle, ma to praktyczne znaczenie. Ciepły napój może zachęcać do częstszego sięgania po płyny, a jednocześnie chwilowo zmniejszać dyskomfort w gardle.
Ciepła woda może pomóc, gdy jest zimno
Ciepły napój bywa też lepszym wyborem wtedy, gdy organizm jest wychłodzony. Badania pokazują, że choć ciepłe napoje nie podnoszą znacząco temperatury ciała, mogą zmniejszać dreszcze i poprawiać komfort w zimnym otoczeniu. Mogą też wspierać sprawność fizyczną w chłodzie, bo łatwiej funkcjonować, gdy uczucie zimna jest mniej dokuczliwe.
Dlatego po spacerze w mrozie, pracy na zewnątrz albo długim przebywaniu w chłodnym miejscu ciepła woda lub herbata może być lepszym wyborem niż zimna woda. Nie dlatego, że „nawadnia lepiej”, ale dlatego, że poprawia komfort i łatwiej ją wypić.
Czy zimna woda pomaga schudnąć?
Popularna teoria mówi, że zimna woda pomaga spalać więcej kalorii, bo organizm musi ją ogrzać. Jest w tym ziarno prawdy, ale efekt jest bardzo mały. W jednym z badań zimna woda o temperaturze około 3 st. C zwiększała tempo metabolizmu o około 4,5 proc., ale było to działanie krótkie i zbyt słabe, by miało duże znaczenie dla odchudzania.
Nie ma dowodów, że picie zimnej wody jest skuteczniejsze w redukcji masy ciała niż picie wody w temperaturze pokojowej albo ciepłej. Znacznie ważniejsze jest samo nawodnienie. Osoby odwodnione częściej mają wyższe BMI i częściej zmagają się z otyłością niż osoby odpowiednio nawodnione. Picie większej ilości wody może też pomagać jeść mniej kalorii, co sprzyja osiągnięciu deficytu energetycznego potrzebnego do redukcji tkanki tłuszczowej.
Temperatura wody nie jest więc magicznym sposobem na odchudzanie. Najlepiej wybrać taką, którą najłatwiej pić regularnie.
Kiedy zimna woda może przeszkadzać?
U większości zdrowych osób wybór między zimną a ciepłą wodą jest kwestią wygody. Są jednak wyjątki. Bardzo zimna woda może być nieprzyjemna dla osób z nadwrażliwością zębów. U części osób może też wywoływać ból głowy.
Temperatura płynów może mieć znaczenie również u osób z zaburzeniami połykania albo chorobami przełyku, w tym zaburzeniami motoryki przełyku. W takich przypadkach zimna lub ciepła woda może inaczej wpływać na komfort połykania i objawy, dlatego warto kierować się zaleceniami lekarza.
Sportowcy, osoby pracujące fizycznie w upale i osoby po przegrzaniu mogą częściej korzystać z chłodnej wody. Przy infekcji, dreszczach albo wychłodzeniu lepiej sprawdzi się napój ciepły. W codziennym nawodnieniu najważniejsza pozostaje jednak regularność.
Zimna i ciepła woda nawadniają podobnie
Zimna i ciepła woda nawadniają organizm tak samo dobrze w większości codziennych sytuacji. Różnica pojawia się dopiero w określonych warunkach. Chłodna woda może być korzystniejsza podczas upału, ćwiczeń i po przegrzaniu, bo pomaga obniżyć temperaturę ciała i łatwiej ją pić przy dużym pragnieniu. Ciepła woda może przynieść chwilową ulgę przy przeziębieniu, bólu gardła, dreszczach i uczuciu zimna.
Dla zdrowej osoby najlepszym wyborem jest zwykle ta temperatura, która pomaga wypijać odpowiednią ilość płynów każdego dnia. Organizm potrzebuje wody bardziej niż konkretnej temperatury w szklance.
Polecany artykuł: