Można schudnąć i jeszcze poprawić życie seksualne. Zaskakujący wpływ popularnej diety
Post przerywany może wzmagać apetyt? Tak, ale przede wszystkim na seks. Przypadkowe odkrycie niemieckich i chińskich naukowców dotyczy wprawdzie myszy, ale jest wielce prawdopodobne, że ludzie ograniczający kalorie także chętniej się kochają. Spróbujesz?

Czasowe ograniczenie jedzenia może wpływać na poziom serotoniny w mózgu, co z kolei przekłada się na większą ochotę na seks.
Naukowcy z Niemieckiego Centrum Chorób Neurodegeneracyjnych (DZNE) we współpracy z chińskimi badaczami z Qingdao University oraz University of Health and Rehabilitation Sciences dość zakakujące wyniki swoich badań opublikowali w czasopiśmie "Cell Metabolism".
Długotrwały post przerywany zwiększa popęd seksualny u samców myszy. Co z ludźmi?
Post przerywany zwiększa libido? Przypadkowe odkrycie
Badacze początkowo planowali zbadać, jak post wpływa na potomstwo samców myszy, jednak pewne odkrycie skierowało ich badania w nowym kierunku.
Okazało się, że starsze samce myszy, które pościły przez dłuższy czas, miały niezwykle liczne potomstwo. Początkowo sądzono, że ma to związek z wpływem postu na narządy rozrodcze lub gospodarkę hormonalną zwierząt.
Badania wykluczyły tę hipotezę – zmiany związane z wiekiem w jądrach, obniżona jakość spermy i niższy poziom testosteronu nie wskazywały na zwiększoną płodność, a jednak mysich dzieci tatusiowie-seniorzy mieli znacznie więcej.
To była trochę detektywistyczna praca, aby odkryć prawdziwą przyczynę
– wspomina dr Dan Ehninger, kierownik grupy badawczej w DZNE i główny autor badania.
Ostatecznie naukowcy doszli do wniosku, że kluczowe jest zachowanie. Samce po okresie postu miały znacznie więcej kontaktów seksualnych niż myszy, które mogły jeść bez ograniczeń. Ich zachowanie seksualne rekompensowało fizjologiczne ograniczenia związane z wiekiem.
Jak wyglądał post przerywany u badanych myszy?
Specyficzna dieta badanych myszy miała niewiele wspólnego z typowymi dietami IF, czyli Intermittent Fasting (post przerywany) u ludzi.
Od drugiego miesiąca życia samce myszy poddano specyficznej formie postu przerywanego. Ich dostęp do jedzenia odbywał się w powtarzającym się 24-godzinnym cyklu: przez 24 godziny zwierzęta miały nieograniczony dostęp do jedzenia, a następnie przez 24 godziny miały dostęp tylko do wody.
W czasie eksperymentu samce przebywały tylko w swoim towarzystwie. Część z nich dopuszczono do samic dopiero po 22 miesiącach (czyli w wieku sędziwym jak na myszy), część po pół roku. Inne poddawano głodówce i seksualnemu poszczeniu krócej.
Wzmożoną aktywność seksualną obserwowano u starszych i młodszych myszy, ale tylko tych, u których długotrwale stosowano post przerywany. Zwierzęta, które pościły tylko przez kilka tygodni, nie zmieniały zachowań seksualnych w stosunku do zwierząt na normalnej diecie.
Aby post przerywany zwiększył popęd seksualny, potrzeba trochę czasu. Na podstawie naszych eksperymentów minimalny czas trwania wydaje się wynosić od sześciu tygodni do sześciu miesięcy
mówi jeden z badaczy, prof. Yu Zhou.
Zobacz także: Dieta na dobry nastrój
Post przerywany, serotonina i libido
Samce myszy o zwiększonej aktywności seksualnej wyróżniało jedno: neuroprzekaźnik serotonina był na niezwykle niskim poziomie.
Te myszy były, że tak powiem, seksualnie niepohamowane; zwykłe ograniczenia regulacyjne zostały zmniejszone
– zapewnia dr Ehninger.
Serotonina jest produkowana głównie w przewodzie pokarmowym, ale także w mózgu, gdzie działa jako neuroprzekaźnik, pośrednicząc w komunikacji między neuronami. Jej synteza zależy od aminokwasu tryptofanu, który musi być dostarczany z dietą lub uwalniany poprzez rozkład własnych zapasów białka w organizmie, takich jak te znajdujące się w tkance mięśniowej.
Tryptofan jest uważany za aminokwas egzogenny, co oznacza, że ani myszy, ani ludzie nie mogą go syntetyzować samodzielnie. Wiadomo, że poziom serotoniny zależy od naszej diety, ale także aktywności fizycznej. Najwyraźniej myszy, które nie miały szans na wytworzenie serotoniny z tryptofanu zawartego w żywności, ratowały się seksem.

Głodówka u ludzi naturalnym afrodyzjakiem?
Czy taki model odżywiania mógłby wpłynąć szczególnie pozytywnie na aktywność seksualną u ludzi? Trudno powiedzieć.
- Poszczące myszy spożywały prawie 15% mniej kalorii niż zwierzęta w grupie kontrolnej. To samo dotyczyło ich spożycia tryptofanu. Nie jest jasne czy obniżenie poziomu serotoniny jest związane z tym konkretnym reżimem żywieniowym, czy też wystąpiłoby w przypadku innych rodzajów postu. Przyszłe badania będą musiały to wyjaśnić – mówi prof. Zhou i nie wyklucza, że podobny efekt mogłyby przynosić inne diety ograniczające ogólne spożycie kalorii.
Wiadomo, że serotonina u ludzi jest ważnym gwarantem dobrego nastroju, a zarazem to istotny regulator zachowań seksualnych u ludzi.
Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wysoki poziom serotoniny może pozbawiać nas apetytu na seks. Po orgazmie poziom serotoniny jest wysoki, człowiek szczęśliwy, w błogim nastroju, ale niekoniecznie chętny na więcej seksu, póki poziom serotoniny nie opadnie.
Jak zauważa dr Ehninger, pacjenci stosujący popularne preparaty SSRI, czyli z grupy leków przeciwdepresyjnych, zwiększających poziom serotoniny, doświadczają czasem obniżenia libido. To oficjalny skutek uboczny takiej terapii.
Uważam za bardzo prawdopodobne, że na pożądanie seksualne u ludzi może wpływać post – być może nie tylko u mężczyzn, ale także u kobiet, ponieważ serotonina wpływa również na ich libido. Moim zdaniem warto byłoby to dokładniej zbadać. Widzę potencjał dla zastosowań terapeutycznych. Brak pożądania seksualnego niekoniecznie jest postrzegany jako problematyczny – ale niektórzy ludzie z tego powodu cierpią. Post może potencjalnie służyć jako użyteczny dodatek do istniejących opcji leczenia
- podsumowuje uczony.