Budzisz się zmęczony mimo przespanej nocy? Winowajcą może być poranna kawa

Unikasz kawy wieczorem, bo nie chcesz mieć problemów ze snem? To może nie wystarczyć. Naukowcy przeanalizowali 32 badania nad kofeiną i aktywnością mózgu podczas snu. Wyniki każą inaczej spojrzeć nawet na filiżankę wypijaną wiele godzin przed położeniem się do łóżka.

Zaspany mężczyzna trzyma kubek kawy przy laptopie w kuchni. O skutkach picia kawy rano przeczytasz na PZ Fit.
Autor: getty/ Getty Images Budzisz się zmęczony mimo przespanej nocy? Winowajcą może być poranna kawa

Poranna kawa wydaje się rozsądnym kompromisem. Dostajemy porcję kofeiny wtedy, kiedy potrzebujemy pobudzenia, a do wieczora pozostaje przecież kilkanaście godzin. Tymczasem okazuje się, że godzina wypicia kawy nie zawsze zamyka sprawę.

Naukowcy przeanalizowali badania prowadzone od 1980 do stycznia 2026 roku, w których za pomocą EEG rejestrowano aktywność elektryczną mózgu podczas snu. Interesowało ich przede wszystkim to, jak kofeina wpływa na sen NREM i charakterystyczne dla jego najgłębszej fazy wolne fale mózgowe.

Wnioski z przeglądu systematycznego opublikowanego w czasopiśmie „Nutrients” są szczególnie interesujące dla osób, które są przekonane, że skoro ostatnią kawę piją rano, kofeina nie ma już znaczenia dla ich nocnego odpoczynku.

Nietolerancja kofeiny

Kofeina a głęboki sen. Naukowcy przeanalizowali 32 badania

Najbardziej powtarzalnym wynikiem była zmniejszona aktywność wolnych fal podczas snu NREM. To właśnie z głębokim snem wiąże się intensywna regeneracja organizmu. Jednocześnie po kofeinie obserwowano większą aktywność szybszych fal mózgowych, charakterystycznych dla bardziej płytkiego snu i większego pobudzenia.

Co ciekawe, do uchwycenia zmian nie zawsze potrzebne były duże ilości kofeiny. W analizowanych badaniach wpływ na aktywność wolnofalową pojawiał się już przy dawce 100 mg. W praktyce podobną ilość może zawierać porcja kawy, choć zależy to od jej rodzaju, objętości i sposobu przygotowania.

W jednym z badań przeprowadzonych wśród osób w późnym wieku średnim kofeina przyjęta przed snem skróciła czas snu NREM w pierwszych trzech godzinach nocy z 66 do 38 minut.

Mechanizm nie jest przypadkowy. Kofeina blokuje receptory adenozyny, związku, który stopniowo gromadzi się w organizmie w ciągu dnia i uczestniczy w narastaniu potrzeby snu. Dzięki temu po kawie czujemy się bardziej pobudzeni. Problem w tym, że jej działanie może sięgać dalej niż samo odczuwanie energii czy senności.

Kawa rano a sen w nocy. Jeden eksperyment szczególnie zaskakuje

Najmocniej na sen działa kofeina przyjmowana w późniejszych godzinach. Tego można było się spodziewać. Znacznie ciekawsze okazało się pytanie, czy organizm rzeczywiście zdąży „zapomnieć” o kawie wypitej zaraz po przebudzeniu.

W jednym z niewielkich badań uczestnicy otrzymali 200 mg kofeiny o godz. 7.10 rano. Do łóżka położyli się dopiero o godz. 23, a więc niemal 16 godzin później. Mimo tak długiej przerwy w porównaniu z grupą placebo odnotowano u nich krótszy całkowity czas snu oraz niższą jego efektywność.

Nie oznacza to, że jedna poranna kawa automatycznie odbierze nam dobry sen. Było to małe badanie, a reakcja na kofeinę potrafi znacznie różnić się między ludźmi. Pokazuje jednak, dlaczego sama zasada „nie piję kawy wieczorem” może być dla niektórych osób niewystarczająca.

W innym eksperymencie badano znacznie większą dawkę. Po przyjęciu 400 mg kofeiny około sześciu godzin przed snem czas snu wolnofalowego wynosił 48,9 minuty, podczas gdy w warunkach kontrolnych było to 71,5 minuty. Takiej ilości kofeiny nie należy jednak porównywać z jedną standardową filiżanką kawy.

Dlaczego po kawie jedni śpią dobrze, a inni przewracają się z boku na bok?

Zapewne znasz kogoś, kto zamawia espresso po kolacji i chwilę później bez problemu zasypia. Ktoś inny po popołudniowej kawie do późnej nocy patrzy w sufit. To nie musi być wyłącznie kwestia przyzwyczajenia.

Znaczenie ma tempo, w jakim organizm metabolizuje kofeinę, a częściowo decydują o tym geny. Autorzy przeglądu zwracają uwagę m.in. na warianty genu ADORA2A, związane z wrażliwością na działanie kofeiny. Istotny jest również CYP1A2, który wpływa na szybkość jej metabolizowania.

Do tego dochodzą wiek, przyjmowane leki, ilość kofeiny wypijanej na co dzień i indywidualna wrażliwość. Dlatego nie da się wskazać jednej godziny, po której wszyscy powinni odstawić kawę.Sam przegląd ma również ograniczenia. W analizowanych badaniach słabiej reprezentowane były osoby starsze, nastolatki oraz osoby z zaburzeniami snu czy problemami psychicznymi. Nie można więc na jego podstawie wyznaczyć uniwersalnej dawki, która będzie bezpieczna dla snu każdego człowieka.

O której wypić ostatnią kawę? Zwróć uwagę na poranek

Eksperci wskazują prostsze rozwiązanie niż szukanie jednej magicznej godziny. Większość kofeiny najlepiej zostawić na rano lub wczesne popołudnie, a potem obserwować własną reakcję.

I nie chodzi wyłącznie o problemy z zasypianiem. Kofeina może wpływać na strukturę snu, dlatego wskazówką może być również to, jak czujemy się następnego dnia. Jeśli po odpowiednio długiej nocy regularnie wstajemy niewyspani i bez poczucia regeneracji, warto sprawdzić, czy wcześniejsze odstawienie kofeiny coś zmieni.

Nie trzeba od razu rezygnować z kawy. Można przez kilka lub kilkanaście dni przesunąć ostatnią filiżankę na wcześniejszą godzinę i porównać samopoczucie po przebudzeniu. Jak podkreślają eksperci, granica może być inna dla każdego. Dla jednej osoby problemem będzie wieczorne espresso, dla innej już kawa wypita po południu.

medicalnewstoday.com