Nie wylewaj wody po ogórkach. Nie tylko skutecznie gasi pragnienie, ale zadba też o jelita

2024-07-10 13:38

Woda po ogórkach kiszonych często trafia do zlewu, uchodzi za odpad po staropolskim przysmaku. Tymczasem to zdrowy, cenny napój, który warto wykorzystać nie tylko podczas upałów. Zrób to dla jelit, a nawet dla urody.

Nie wylewaj wody po ogórkach. Nie tylko skutecznie gasi pragnienie, ale zadba też o jelita
Autor: GettyImages

Woda, która zostaje po kiszeniu ogórków, nazywana jest czasem sokiem z kiszonych ogórków. Nie do końca słusznie. W rzeczywistości to marynata, która zapewnia im specyficzny smak i trwałość.

Niezależnie od tego, jak ten płyn nazwiesz, niewątpliwie jest bardzo zdrowy. Uwaga, nie wszyscy mogą go jednak pić.

Ogórki małosolne! Zobacz najlepszy przepis, jak kisić ogórki małosolne

Woda z kiszonych ogórków - jak działa

Lepsze trawienie, nawodnienie, uzupełnienie poziomu elektrolitów, wsparcie jelit - to tylko niektóre zalety wody po ogórkach. Niektórzy ratują się nią na kacu, ale warto pamiętać, że przedawkowanie alkoholu trzeba przechorować i cudów nie ma. Woda z ogórków sprawdza się natomiast w wielu innych sytuacjach.

Jeśli nie jesteś nadciśnieniowcem i nie przesadzasz ze spożyciem soli, kwaśna, orzeźwiająca woda może nawet pomóc wyregulować ciśnienie krwi. 

Poprawia urodę skóry, włosów i paznokci. Zapobiega chorobom grzybiczym układu pokarmowego. Może nawet zapobiegać bólom głowy czy bolesnym skurczom mięśni.

Sok z kiszonych ogórków - co zawiera

Jak to możliwe? Sama woda po ogórkach wykazuje sporo tych samych zalet, co ukiszone w niej ogórki, a nawet jeszcze więcej.

Przede wszystkim jest bogatym źródłem kwasu mlekowego, który powstaje w procesie fermentacji. Znajdujące się w nim bakterie probiotyczne poprawiają gospodarkę wodno-zasadową organizmu oraz podnoszą jego odporność.

Naturalne probiotyki wiele osób pozyskuje z produktów mlecznych. Jeśli jednak źle je tolerujesz, sok z kiszonych ogórków będzie jak znalazł.

Nie dość, że woda ogórkowa dostarcza organizmowi płyny, to jeszcze pomaga odpowiednio je wykorzystywać. Za poziom nawodnienia nie odpowiada bowiem tylko H20, ale również elektrolity.

Dostarczając potas i sód, sok z ogórków wspiera równowagę elektrolitową.

Poza tymi elektrolitami, w soku z ogórków znajdziesz jeszcze wapń, potas, cynk i magnez, a także mnóstwo witamin z grupy B oraz trochę wit. A, C, E i K.

W trakcie procesu fermentacji wytwarzane są izotiocyjaniny, które wykazują pozytywne działanie przeciwnowotworowe.

Wszystko to razem sprawia, że woda po ogórkach dba o całe twoje ciało.

Sok z ogórków kiszonych w medycynie ludowej

Migrenowe bóle głowy, kaszel, choroba wrzodowa, grzybica, obrzęki - to tylko niektóre choroby, które kiedyś leczono poogórkową marynatą.

To z pewnością przesada. Choroba wrzodowa przykładowo najczęściej wymaga leczenia antybiotykiem, Migrenę trzeba skonsultować u neurologa, a w przypadku obrzęków kluczowe jest odkrycie przyczyny, bo może to być niewydolność serca czy nerek.

Niewątpliwie jednak profilaktycznie woda po ogórkach jest bezcennym wsparcie diety, o ile nie przesadzisz z dawkowaniem. Nic w nadmiarze nam nie służy dobrze, ale szklaneczka od czasu do czasu to samo zdrowie.

Kto nie powinien pić soku z ogórków kiszonych?

Jeśli zaraz po spożyciu wody z kiszonych czy małosolnych ogórków pędzisz do toalety, raczej sobie daruj korzystanie z jej dobrodziejstw w upalne dni.

Niektórzy tak mają, że ogórkowa woda zaraz rozpędza im metabolizm. To ceniona właściwość przy zaparciach, na diecie odchudzającej, ale niekoniecznie wtedy, gdy wykańcza nas wysoka temperatura.

Nie dość, że spędzanie dłuższego czasu w toalecie nigdy nie wydaje się zbyt kuszące, to utrata płynów, a wraz z nimi cennych elektrolitów, latem może być szczególnie dokuczliwa, a nawet groźna dla zdrowia.

Pomimo cennych właściwości soku z kiszonych ogórków, przeciwwskazaniem do jej picia jest dieta niskosodowa, zalecana przede wszystkim osobom z nadciśnieniem i chorobami nerek.

Pamiętaj, ze w przypadku chorób przewlekłych, twój sposób odżywiania zawsze powinien być konsultowany z lekarzem prowadzącym lub dietetykiem klinicznym.

Źródła:

  • Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej
  • www.dietetycy.org.pl
  • www.pacjent.gov.pl