- Jak podaje portal Healthline, popularne jedzenie o obniżonej zawartości tłuszczu zazwyczaj kryje w sobie mnóstwo dodanego cukru, który ma zwyczajnie poprawić smak gotowego produktu
- Zestawienie opublikowane przez amerykańską agencję CDC ujawnia, że słodziki chowają się na etykietach pod wieloma skomplikowanymi nazwami, takimi jak syrop kukurydziany czy melasa
- Uważne czytanie tabeli wartości odżywczych i weryfikowanie wielkości sugerowanej porcji pozwala sprawnie omijać kaloryczne pułapki podczas codziennych zakupów w markecie
Cukier w produktach fit. Dlaczego jedzenie light tuczy?
Wchodzisz do sklepu i z uśmiechem sięgasz po odtłuszczony jogurt, batonik zbożowy albo sos sałatkowy w wersji light. Wierzysz, że robisz coś dobrego dla swojego zdrowia i sylwetki, bo przecież opakowanie głośno informuje o braku tłuszczu. Niestety, bardzo często to tylko sprytna pułapka, w którą wpada wielu z nas podczas codziennych zakupów.
Jak możemy przeczytać na portalu Healthline, przetworzone jedzenie o obniżonej zawartości tłuszczu zazwyczaj kryje w sobie całe mnóstwo dodanego cukru. Producenci z reguły muszą czymś zastąpić brakujący tłuszcz, żeby jedzenie po prostu dobrze smakowało i zachęcało do ponownego zakupu. W efekcie twój ulubiony jogurt owocowy czy kawa ze słodkim syropem mogą mieć w sobie tyle samo cukru co spory deser, a batoniki zbożowe to często prawdziwe kaloryczne bomby.
Jak rozpoznać ukryty cukier na etykiecie? Te nazwy warto znać
Słodki dodatek potrafi schować się w naszym jedzeniu tak dobrze, że na pierwszy rzut oka w ogóle go nie widać na liście składników. Z pomocą przychodzi zestawienie amerykańskiej agencji CDC, które pokazuje, że cukier występuje pod wieloma różnymi szyldami i warto uważać na poniższe pojęcia:
- Syropy, takie jak syrop kukurydziany, ryżowy czy glukozowo-fruktozowy
- Składniki kończące się na słowo oza, czyli na przykład glukoza, fruktoza, laktoza i sacharoza
- Soki owocowe, miód oraz modny ostatnio syrop z agawy
- Melasa i karmel dodawane dla lepszego koloru i smaku
- Słowa wskazujące na słodką obróbkę, takie jak kandyzowane, lukrowane czy karmelizowane
Jeśli zauważysz te pojęcia na opakowaniu płatków śniadaniowych czy gotowego sosu do sałatki, to znak, że produkt jest mocno dosładzany. Zawsze dobrym pomysłem jest wtedy odłożenie takiego jedzenia z powrotem na półkę i poszukanie w sklepie czegoś o wiele bardziej naturalnego.
Jak czytać etykiety w sklepie? Proste triki na mądre zakupy
Kiedy bierzesz do ręki wybrany produkt, dobrym nawykiem jest spojrzenie w pierwszej kolejności na tabelę wartości odżywczych i znalezienie informacji o wielkości porcji. To niezwykle istotne, ponieważ wszystkie podane na opakowaniu kalorie i wartości zazwyczaj dotyczą tylko jednej małej sugerowanej porcji, a nie całego pudełka czy butelki.
Bardzo często zdarza się tak, że zjadając mały kubek jogurtu mrożonego, tak naprawdę pochłaniamy dwie lub nawet trzy porcje naraz, co znacząco podnosi ilość zjedzonego cukru. Z tego powodu warto zwracać uwagę na pozycję pod tytułem cukry dodane, która wprost mówi o tym, ile sztucznej słodyczy wrzucono do środka na etapie samej produkcji. Przydatne bywa również sprawdzanie procentu dziennej wartości na opakowaniu, pamiętając przy tym, że wynik poniżej pięciu procent to mało, a powyżej dwudziestu procent to już zdecydowanie za dużo.