Czy tłuszcz w diecie rzeczywiście jest największym wrogiem zdrowia? Specjaliści od żywienia i chirurgii bariatrycznej analizują popularne przekonania dotyczące tłuszczów nasyconych, diety niskotłuszczowej oraz zjawiska „skinny fat”. W centrum uwagi znajduje się również tłuszcz trzewny – rodzaj tkanki tłuszczowej, który może zwiększać ryzyko chorób serca, cukrzycy i zaburzeń metabolicznych, nawet u osób o prawidłowej masie ciała.
Tłuszcz w diecie – dlaczego nie każdy tłuszcz działa tak samo
Przez dekady tkankę tłuszczową postrzegano głównie jako magazyn energii, który służy organizmowi do izolacji i gromadzenia paliwa. Współczesne badania wskazują jednak, że pełni ona znacznie bardziej złożoną rolę biologiczną. Tkanka tłuszczowa produkuje hormony i wysyła sygnały do mózgu oraz układu odpornościowego.
Dyskusja o tłuszczu w diecie wraca przy okazji nowych zaleceń żywieniowych. Przez wiele lat dominowało podejście polegające na maksymalnym ograniczaniu tłuszczu, zwłaszcza tłuszczów nasyconych obecnych w maśle, czerwonym mięsie czy pełnotłustym nabiale. W wielu krajach zalecenia zakładały, że tłuszcze nasycone nie powinny przekraczać około 10 proc. dziennej podaży kalorii. Część nowszych analiz wskazuje jednak, że wpływ tłuszczów nasyconych może być różny w zależności od ogólnego stanu zdrowia i poziomu cholesterolu. Coraz częściej zwraca się uwagę nie tylko na ilość tłuszczu, lecz przede wszystkim na jego rodzaj oraz ogólną jakość diety.
Dieta niskotłuszczowa – dlaczego część specjalistów uważa ją za przestarzałą
Wielu dietetyków i lekarzy zwraca uwagę, że skupienie się wyłącznie na ograniczaniu tłuszczu może prowadzić do niekorzystnych zmian w sposobie odżywiania. Michelle Routhenstein, dietetyczka zajmująca się profilaktyką chorób serca, podkreśla: „Dążenie do jedzenia jak najmniejszej ilości tłuszczu jest już przestarzałe. Aktualne wytyczne skupiają się bardziej na całym modelu żywienia i rodzaju tłuszczu niż na minimalizowaniu jego ilości za wszelką cenę”. Podobną opinię wyraża chirurg bariatryczny Hector Perez, który zwraca uwagę na skład wielu produktów oznaczanych jako „beztłuszczowe”. „Porady dotyczące diety niskotłuszczowej są moim zdaniem zarówno przestarzałe, jak i naiwne. Produkty określane jako ‘beztłuszczowe’ często zawierają duże ilości cukru, który ma poprawić smak”.
Według specjalistów kluczowe znaczenie ma nie tylko ilość tłuszczu w diecie, lecz także to, czym jest on zastępowany. Zamiana tłuszczów nasyconych na tłuszcze jednonienasycone i wielonienasycone może sprzyjać obniżeniu poziomu cholesterolu LDL. Takie tłuszcze występują między innymi w oliwie z oliwek, awokado, orzechach, nasionach oraz tłustych rybach.
„Chudy, ale otyły w środku”. Zjawisko, które zaskakuje lekarzy
Specjaliści coraz częściej zwracają uwagę na zjawisko określane skrótem TOFI – „Thin Outside, Fat Inside”, czyli „chudy na zewnątrz, otyły w środku”. Oznacza ono sytuację, w której osoba o prawidłowej masie ciała może mieć znaczne ilości tłuszczu trzewnego. Hector Perez opisuje to wprost: „Obecnie rozpoznajemy zjawisko określane jako ‘TOFI — Thin Outside, Fat Inside’, w którym głęboki tłuszcz trzewny gromadzi się mimo prawidłowego wyglądu zewnętrznego. To, co widać w lustrze, nie zawsze odzwierciedla to, co dzieje się w organizmie”. Lekarze zwracają uwagę, że sama masa ciała nie zawsze pozwala ocenić ryzyko chorób metabolicznych. Znacznie więcej informacji dają takie parametry jak obwód talii, poziom cholesterolu, stężenie glukozy czy ciśnienie tętnicze.
Tłuszcz trzewny – dlaczego jest groźniejszy niż tłuszcz podskórny
Badania wskazują, że nie tylko ilość tkanki tłuszczowej ma znaczenie, lecz także jej rozmieszczenie w organizmie. Tłuszcz trzewny otacza narządy wewnętrzne i może wpływać na rozwój wielu chorób przewlekłych. Kristin Kirkpatrick, dietetyczka kliniczna, zwraca uwagę na różnicę pomiędzy dwoma typami tkanki tłuszczowej: „Tłuszcz trzewny jest silnie związany z wyższym ryzykiem chorób przewlekłych, takich jak choroby serca czy cukrzyca. Tłuszcz podskórny, który znajduje się tuż pod skórą, nie niesie takiego samego poziomu ryzyka metabolicznego”. Perez opisuje mechanizm działania tłuszczu trzewnego: „Tkanka tłuszczowa trzewna znajduje się głęboko i zalewa wątrobę oraz narządy wewnętrzne prozapalnymi cytokinami, pogarsza insulinooporność i sprzyja niekorzystnym profilom lipidowym”.
Właśnie dlatego lekarze coraz częściej podkreślają znaczenie pomiaru obwodu talii oraz wskaźników metabolicznych zamiast polegania wyłącznie na masie ciała czy wskaźniku BMI.