Morele warto jeść nie tylko dla smaku. Ten owoc wspiera jelita, skórę i nawodnienie organizmu

Trwa sezon na morele, więc lepszego momentu nie będzie. Te małe, pomarańczowe owoce wspierają jelita, skórę, odporność i wzrok, a świeże składają się aż w 85 proc. z wody. Warto jednak uważać na suszone morele - są wygodne, ale bardziej skoncentrowane i mogą mocniej podbijać cukier.

Dojrzałe pomarańczowe morele z jednym zielonym liściem. O ich wpływie na zdrowie przeczytasz na PZ Fit.
Autor: getty/ Getty Images Morele warto jeść nie tylko dla smaku. Ten owoc wspiera jelita, skórę i nawodnienie organizmu

Morele właśnie mają swój czas. Są soczyste, lekkie, słodko-kwaskowe i idealne na lato, kiedy organizm częściej domaga się świeżych owoców. Warto po nie sięgać nie tylko dla smaku. Morele dostarczają błonnika, witaminy C, witaminy A, beta-karotenu i antyoksydantów, a świeże owoce składają się w około 85 proc. z wody. To oznacza, że mogą wspierać trawienie, skórę, odporność, wzrok i nawodnienie. Jest jednak jedno „ale”: suszone morele to już zupełnie inna historia dla osób pilnujących cukru.

Beszamel - Dlaczego warto jeść morele?

Morele na jelita. Pomagają przy nieregularnym trawieniu

Jednym z najmocniejszych argumentów za morelami jest błonnik. Filiżanka świeżych moreli dostarcza 3,1 g błonnika, czyli prawie 11 proc. dziennego zapotrzebowania. Co ważne, w morelach znajdziemy zarówno błonnik rozpuszczalny, jak i nierozpuszczalny.

Ten pierwszy pomaga zmiękczać stolec, dzięki czemu łatwiej przesuwa się przez jelita. Drugi zwiększa jego objętość, wspiera regularne wypróżnienia i pomaga zapobiegać zaparciom. To dlatego morele są dobrym owocem sezonowym dla osób, które chcą zadbać o trawienie bez kombinowania z suplementami.

Błonnik ma też dodatkowe korzyści: pomaga obniżać cholesterol, wspiera kontrolę poziomu cukru we krwi i daje uczucie sytości. Mały owoc, ale działa w kilku kierunkach naraz.

Morele na skórę i odporność. Tu ważna jest witamina C

Filiżanka moreli dostarcza około 15 mg witaminy C, czyli 17 proc. dziennego zapotrzebowania. To składnik ważny dla odporności, bo wspiera mechanizmy obronne organizmu przeciw drobnoustrojom.

Witamina C jest też potrzebna do produkcji kolagenu, jednego z kluczowych składników tkanki łącznej. To dlatego morele można potraktować jako sezonowe wsparcie dla skóry. A ponieważ skóra jest również częścią bariery ochronnej organizmu, dbanie o nią ma znaczenie nie tylko „urodowe”, ale też odpornościowe.

Morele a wzrok. Pomarańczowy kolor mówi sporo

Morele, podobnie jak marchew, zawdzięczają kolor składnikom ważnym dla oczu. Są źródłem witaminy A, czyli grupy rozpuszczalnych w tłuszczach związków, które pomagają utrzymać prawidłowe widzenie.

Witamina A jest potrzebna do działania rodopsyny - białka w oku, które pozwala reagować na światło. Wspiera też rogówkę i spojówki. Do tego dochodzi witamina C, która pomaga chronić oczy przed zaćmą i może spowalniać postęp zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem oraz utratę ostrości widzenia.

Antyoksydanty w morelach. Ochrona przed stresem oksydacyjnym

Morele dostarczają witaminy C, witaminy A, beta-karotenu i związków fenolowych. To antyoksydanty, które pomagają neutralizować wolne rodniki odpowiedzialne za stres oksydacyjny.

Wolne rodniki powstają między innymi pod wpływem dymu papierosowego, zanieczyszczonego powietrza, słońca, a nawet wysiłku fizycznego. Stres oksydacyjny łączy się z większym ryzykiem chorób serca, cukrzycy, nowotworów, choroby Alzheimera, choroby Parkinsona i części chorób oczu. Morele nie są lekiem, ale w sezonie mogą być prostym sposobem na dorzucenie do diety porcji ochronnych związków roślinnych.

Świeże morele nawadniają. Suszone już nie

Latem świeże morele mają jeszcze jedną przewagę: składają się w około 85 proc. z wody. Owoce i warzywa też liczą się w codziennym nawodnieniu, zwłaszcza gdy w upały częściej się pocimy.

Dobre nawodnienie wspiera regulację temperatury ciała, pracę stawów i usuwanie zbędnych produktów przemiany materii z moczem, potem i stolcem. To ma znaczenie, bo ciało człowieka składa się w około 50-60 proc. z wody.

Ten plus dotyczy tylko świeżych owoców. Suszone morele mają usuniętą wodę, więc nie pomagają nawadniać.

Suszone morele a cukier. Tu trzeba uważać

Jedna świeża morela waży około 35 g i dostarcza 17 kcal, 3,9 g węglowodanów, 0,7 g błonnika, 0,5 g białka, 0 g cukrów dodanych, 0,14 g tłuszczu i śladową ilość sodu. Ponieważ owoc jest mały, wartości w jednej sztuce nie wyglądają imponująco, ale kilka moreli to już wyraźniejsza porcja błonnika, witamin A i C oraz antyoksydantów.

Osoby z cukrzycą powinny pamiętać, że jedna morela ma około 4 g węglowodanów i niewiele białka oraz tłuszczu. Żeby ograniczyć szybki wzrost cukru, najlepiej łączyć ją z orzechami, nasionami albo serem.

Suszone morele są wygodne, trwałe i dobre w podróży, ale są skoncentrowaną wersją świeżych owoców. Mają więcej węglowodanów w mniejszej porcji, a część produktów zawiera dodany cukier. Jeśli pilnujesz cukru, sprawdzaj etykietę i wybieraj suszone morele bez dosładzania.

Jak jeść morele, kiedy trwa sezon?

Świeże morele zostaw na blacie, żeby dojrzały. Dojrzałe przełóż do lodówki, aby dłużej zachowały świeżość. Jeśli masz ich za dużo, pokrój i zamroź - później sprawdzą się w koktajlach.

W sezonie najlepiej jeść morele prosto z ręki, ale można też dodawać je do jogurtu, owsianki, smoothie, domowego dżemu, scones albo owsianych batoników. Suszone morele pasują do jogurtu, mieszanki bakalii, deski serów i jako przekąska w podróży. Przy cukrzycy najbezpieczniej łączyć je z białkiem lub tłuszczem, na przykład z orzechami, pestkami albo serem.