Ten popularny napój miał pomagać na trawienie. Gastroenterolog studzi viralowy trend

Cola na pełny żołądek? W sieci nie brakuje porad, że może pomagać w trawieniu, a nawet „rozpuszczać” zalegający pokarm. Jest w tym ziarno prawdy, ale internet mocno uprościł temat. Gastroenterolog wyjaśnia, co cola naprawdę może zrobić i kiedy zamiast ulgi może przynieść wzdęcia, refluks albo biegunkę.

Ciemny napój gazowany wlewany do szklanki z lodem. O wpływie coli na trawienie przeczytasz na PZ Fit.
Autor: getty/ Getty Images Ten popularny napój miał pomagać na trawienie. Gastroenterolog studzi viralowy trend

Cola rzeczywiście pojawia się w literaturze medycznej jako jeden ze sposobów stosowanych przy niektórych fitobezoarach, czyli zbitych masach niestrawionego materiału roślinnego zalegających w żołądku. To jednak zupełnie inna sytuacja niż uczucie ciężkości po posiłku, wzdęcia czy gastropareza.

– Twierdzenia, że cola rozpuszcza zalegające lub niestrawione jedzenie, wymagają kontekstu. To prawda, że cola była stosowana endoskopowo do rozpuszczania fitobezoarów żołądka, czyli zbitych mas materiału roślinnego, ale dane pochodzą głównie z opisów przypadków i przeglądów. Nie oznacza to, że dietetyczna cola leczy gastroparezę lub zalegające w żołądku masy pokarmowe – wyjaśnia gastroenterolog Edmundo Rodriguez-Frias.

Czy badania gastrologiczne są bolesne?

Cola zero nie poprawia trawienia

Jednym z argumentów powtarzanych w mediach społecznościowych jest to, że bąbelki w napoju mają pobudzać pracę żołądka i zmniejszać uczucie pełności. Gastroenterolog nie potwierdza takiego działania.

– Chociaż napoje gazowane, takie jak cola, po połknięciu tworzą w żołądku pęcherzyki i wiele osób twierdzi, że wywołany przez nie gaz „łagodzi” uczucie pełności, nie poprawiają one trawienia. Po prostu zwiększają ilość gazu w żołądku – zaznacza Rodriguez-Frias.

Odbijanie po napoju gazowanym może więc dawać chwilowe poczucie ulgi, ale nie oznacza, że pokarm jest szybciej trawiony albo że żołądek opróżnia się sprawniej.

Wzdęcia, refluks i biegunka zamiast ulgi

U części osób efekt może być wręcz odwrotny. Cola bez cukru może nasilać gazy, wzdęcia, refluks, skurcze brzucha i biegunkę.

Znaczenie może mieć również kofeina. U osób podatnych może nasilać zgagę i zwiększać częstotliwość wypróżnień.

– Obecnie nie możemy z całą pewnością powiedzieć, czy regularne picie napojów typu cola u większości osób spowoduje długotrwałe uszkodzenia przewodu pokarmowego – podkreśla gastroenterolog.

Nie ma więc podstaw, by przedstawiać colę zero jako napój szkodliwy dla przewodu pokarmowego u każdego. Nie ma też podstaw, by traktować ją jako sposób na poprawę trawienia.

A co ze słodzikami?

Cola dietetyczna nie zawiera cukru, ale jest słodzona m.in. aspartamem i acesulfamem K. Ich wpływ na mikrobiotę jelitową i sposób, w jaki organizm przetwarza energię, nadal jest przedmiotem badań.

Część prac wskazuje, że niektóre słodziki mogą wpływać na skład bakterii jelitowych albo metabolizm. Inne badania nie wykazują istotnych zmian. Na obecnym etapie nie ma więc podstaw, by wyciągać jednoznaczne wnioski dotyczące długotrwałego wpływu coli zero na układ pokarmowy u większości ludzi.

Cola nie jest domowym sposobem na gastroparezę

Najbardziej problematyczne jest przenoszenie obserwacji dotyczących fitobezoarów na gastroparezę i zwykłe dolegliwości trawienne.

Gastropareza polega na opóźnionym opróżnianiu żołądka i wymaga właściwej diagnostyki oraz leczenia. To, że cola była wykorzystywana w określonych przypadkach do rozpuszczania bezoarów, nie oznacza, że wypicie coli bez cukru pomoże przy takim zaburzeniu.

Osoby, które podejrzewają u siebie gastroparezę albo mają przewlekłe uczucie zalegania pokarmu, nie powinny próbować leczyć się colą na własną rękę.

Czy trzeba zrezygnować z coli zero?

Nie. U większości osób niewielkie ilości dietetyczna cola nie stanowią problemu, jeśli po jej wypiciu nie pojawiają się dolegliwości.

– Ogólnie większość osób może bezpiecznie pić napoje typu cola bez cukru w niewielkich ilościach, o ile nie wywołuje ona niepożądanych objawów. Woda powinna jednak pozostać podstawowym napojem – podkreśla Rodriguez-Frias.

Jeśli po coli zero regularnie pojawiają się wzdęcia, zgaga, refluks, skurcze brzucha albo biegunka, warto ograniczyć jej ilość i sprawdzić, czy objawy ustępują.

Cola bez cukru może więc pozostać zwykłym napojem, ale nie ma podstaw, by traktować ją jako środek wspomagający trawienie. Prawdziwe zastosowanie coli przy niektórych bezoarach zostało w internecie rozciągnięte na sytuacje, których wcale nie dotyczy.