- Baza publikacji medycznych PubMed Central ujawnia, że zamiana smalcu na zdrowe tłuszcze roślinne obniża ryzyko chorób serca i dba o prawidłowy cholesterol
- Codzienne dodawanie oliwy do warzyw sprawia, że cenne witaminy bezpiecznie trafiają do krwi i realnie wzmacniają naszą odporność
- Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia wskazuje, że kwasy omega rewelacyjnie wpływają na głowę i chronią naszą pamięć przed kłopotami w starszym wieku
- Regularne spożywanie zdrowych tłuszczów skutecznie wydłuża czas trawienia obiadów i kolacji, przez co nie mamy ochoty na ciągłe podjadanie w ciągu dnia
Czy zdrowe tłuszcze w diecie tuczą? Wyniki badań rozwiewają obawy
Bardzo często rezygnujemy z dodawania masła czy oleju do posiłków, bo boimy się o swoją sylwetkę. Wiele osób wciąż wierzy, że każdy rodzaj tłuszczu zatyka żyły i automatycznie odkłada się na brzuchu w postaci niechcianych wałeczków. Przez to chętnie wybieramy w sklepach produkty w wersji odtłuszczonej, myśląc, że robimy coś dobrego dla swojego zdrowia.
Tymczasem, jak możemy przeczytać w bazie publikacji medycznych PubMed Central, kluczem nie jest całkowite wyrzucenie tłuszczu z talerza, ale zamiana twardych tłuszczów zwierzęcych na zdrowe tłuszcze roślinne. Taka prosta zmiana nawyków obniża ryzyko chorób serca i udarów o ponad 20 procent, a do tego pomaga utrzymać prawidłowy cholesterol. Warto więc rozważyć polewanie sałatek zwykłą oliwą, zamiast smażyć każdego dnia na smalcu.
Jakie witaminy potrzebują tłuszczu? Bez niego się nie wchłoną
Nasze ciało działa jak mądra maszyna, ale czasami potrzebuje pomocy, żeby wyciągnąć z jedzenia to, co absolutnie najlepsze. Zgodnie z informacjami z encyklopedii Britannica, mamy cztery konkretne witaminy, które do prawidłowego wchłonięcia bezwzględnie potrzebują chociaż odrobiny tłuszczu w naszym posiłku:
- witamina A (dbająca o dobry wzrok i ładną skórę)
- witamina D (odpowiadająca za mocne kości i naszą odporność)
- witamina E (chroniąca komórki przed szybkim starzeniem)
- witamina K (niezbędna do prawidłowego krzepnięcia krwi)
Jeśli zjemy suchą marchewkę pełną witaminy A bez kropli oleju, nasz żołądek po prostu jej nie przyswoi. Tłuszcz działa w nas jak taki mały kurier, który pakuje te cenne witaminy w specjalne kuleczki i bezpiecznie przewozi je przez ściany jelit prosto do krwi.
Wpływ kwasów omega-3 na mózg. Jak tłuszcze dbają o naszą pamięć?
Nasz mózg w ogromnej mierze składa się właśnie z kwasów tłuszczowych, które stanowią jego podstawowy budulec i najważniejsze paliwo do działania. Jak podaje amerykański Narodowy Instytut Zdrowia, szczególnie ważny jest tutaj związek o nazwie DHA, który zalicza się do kwasów omega-3. To właśnie on gromadzi się w głowie dziecka już pod koniec ciąży, a potem przez pierwsze dwa lata życia malucha buduje jego pamięć i zdolność uczenia się.
Co ciekawe, u osób dorosłych te same tłuszcze pomagają utrzymać odpowiednią wielkość mózgu, chroniąc nas przed problemami z pamięcią w starszym wieku. Działają one w głowie jak naturalny smar, który dba o to, żeby komórki nerwowe mogły się ze sobą błyskawicznie dogadywać. Dobrym pomysłem może być zatem regularne jedzenie morskich ryb czy orzechów, żeby nasza uwaga i pamięć pracowały na pełnych obrotach.
Polecany artykuł:
Dlaczego po tłustym jedzeniu dłużej nie czujemy głodu?
Dodatek zdrowych tłuszczów do obiadu czy kolacji to naprawdę świetny sposób na to, żeby nie podjadać między głównymi posiłkami. Jak wynika z publikacji w czasopiśmie Nutrition Society, kiedy jemy tłuszcze, nasze jelita od razu zaczynają uwalniać specjalne hormony, które dają sygnał do mózgu, że jesteśmy najedzeni. Te same hormony sprawiają, że żołądek znacznie wolniej opróżnia się z jedzenia, co fizycznie wydłuża czas całego trawienia i daje nam przyjemne uczucie sytości. Dzięki temu prostemu mechanizmowi, zamiast burczenia w brzuchu już po godzinie od zjedzenia suchego posiłku, czujemy się spokojni i pełni energii przez długie godziny.