Ten olej to nr 3 na stołach Polaków. Podgrzany zmienia się w rakotwórczą truciznę

2024-05-21 12:46

Jeszcze kilkanaście lat temu święcił triumfy, a każda pani domu w Polsce trzymała jego zapasy w kuchennej szafce. Dziś został wyprzedzony przez olej rzepakowy i oliwę z oliwek, które bez wątpienia są zdrowszymi wyborami. Wciąż jednak mało kto wie, czym naprawdę może grozić jego spożywanie.

Ten olej to nr 3 na stołach Polaków. Podgrzany zmienia się w rakotwórczą truciznę
Autor: Getty Images Ten olej to nr 3 na stołach Polaków. Podgrzany zmienia się w rakotwórczą truciznę

Zaraz po oleju rzepakowym, olej słonecznikowy to jeden z dominatorów w polskiej kuchni. Jest stosunkowo tani, powszechnie dostępny i popularny. Może też wyjść nam na zdrowie, ale przede wszystkim wtedy, gdy go nie podgrzewamy, czyli na przykład jako dodatek do sałatek.

O ile olej rzepakowy świetnie znosi wysokie temperatury, olej słonecznikowy po podgrzaniu nie tylko je traci. Wyzwalają się z niego szkodliwe związki.

W formie 24 dieta na cellulit

Olej słonecznikowy nie nadaje się do smażenia

W przeważającej części olej słonecznikowy składa się z podatnych na rozkład w wysokiej temperaturze wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ich rozpad następuje już w ok. 100°C, więc smażenie na oleju słonecznikowym jest niezdrowe, a nawet niebezpieczne. Nie należy na nim smażyć, chociaż są wyjątki.

Punkt dymienia to po prostu najniższa temperatura, przy której ogrzewany olej lub tłuszcz zaczyna rozpadać się na niekorzystny glicerol i wolne kwasy tłuszczowe oraz traci wszelkie własności odżywcze.

Brytyjskie badania pod kierunkiem prof. Martina Grootvelda, biotechnologa Uniwersytetu De Montfort (w Leicester, w Wielkiej Brytanii) sprzed kilku lat dowiodły, że tego typu olej jest też źródłem kancerogennego aldehydu, a w niewłaściwie przygotowywanych daniach jego dawka może być przekroczona 200 razy w stosunku do norm WHO. Do podobnych wniosków doszli też oxfordzcy uczeni.

Akurat sam punkt dymienia, rozumiany jako rozpad tłuszczu na glicerol i inne związki, olej słonecznikowy ma dość wysoki, tzn. nie przekraczamy go zwykle w warunkach domowych, ale sama stabilność oleju zostaje znacząco naruszona (więcej na ten temat).

Jeśli sięgamy po mieszankę oleju słonecznikowego i rzepakowego, możemy już zakładać, że obróbka termiczna jest bezpieczna, ale pod warunkiem, że olej słonecznikowy stanowi nie więcej niż 30 proc. takiej mieszanki.

Dobrym rozwiązaniemjest też wybieranie specjalnych olejów słonecznikowych, które powstają z odmian wysokooleinowych. Te już do smażenia się nadają.

Olej słonecznikowy w diecie - tylko na zimno

Dodawaj olej słonecznikowy do sałatek, sosów, zup, ryb, dań gotowanych, a nie pożałujesz. Taki olej nierafinowany obfituje w witaminę E, która nadaje skórze blasku, uchodzi za naturalny eliksir młodości i wsparcie układu odpornościowego

Dobre tłuszcze zawarte w oleju słonecznikowym wpływają korzystnie na profil lipidowy, sprzyjają obniżeniu poziomu cholesterolu, a w efekcie redukują ryzyko chorób serca i generalnie schorzeń układu krążenia.

Już jedna łyżka oleju rzepakowego pokrywa dobowe zapotrzebowanie na kwasy tłuszczowe omega-6. To z jednej strony zaleta, ale z drugiej zagrożenie.

Kwasy omega-6 pomagają stymulować wzrost skóry i włosów, utrzymać zdrowie kości, regulować metabolizm. Te tłuszcze są korzystne dla zdrowia, ale nie w nadmiarze. Zbyt duża ilość kwasów omega-6 w diecie może nasilać stany zapalne w organizmie, a nawet doprowadzić do rozwoju wielu groźnych chorób.

Olej słonecznikowy na skórę?

Działa jak emolient, łagodzi podrażnienia i stany zapalne, regeneruje, po prostu odmładza. Olej słonecznikowy bywa dodatkiem do kosmetyków.

Bez problemu kupisz go w specjalnej buteleczce, z dozownikiem, zdecydowanie drożej niż w sklepie spożywczym. Ten "zwykły" też możesz stosować. Będzie taniej i skutecznie.

Sonda
Jakie tłuszcze wybierasz chętniej do smażenia?