Dieta śródziemnomorska od lat należy do najlepiej poznanych sposobów zdrowego odżywiania. Opiera się na warzywach, owocach, oliwie z oliwek, rybach, fasoli i soczewicy. Jej stosowanie wiąże się z mniejszym ryzykiem chorób serca, cukrzycy typu 2 i pogorszenia pamięci. Naukowcy wciąż jednak szukają odpowiedzi na pytanie, co dokładnie dzieje się w organizmie pod wpływem takiego jadłospisu. Amerykańscy badacze znaleźli nowy trop. U osób starszych, które najwierniej przestrzegały zasad diety śródziemnomorskiej, stwierdzili wyższy poziom dwóch niewielkich białek. Oba mogą uczestniczyć w ochronie komórek przed uszkodzeniami związanymi ze starzeniem.
Co dieta śródziemnomorska robi z komórkami? Naukowcy znaleźli nowy trop
Badacze przeanalizowali próbki krwi seniorów o różnych nawykach żywieniowych. Szczególnie interesowały ich dwa białka: humanina i SHMOOSE.
Powstają one w mitochondriach, czyli niewielkich strukturach, które dostarczają komórkom energię. Mitochondria uczestniczą też w regulowaniu metabolizmu i reakcji organizmu na szkodliwe czynniki.
U osób, których dieta najbardziej przypominała śródziemnomorską, stężenie humaniny i SHMOOSE było wyższe. Jednocześnie stwierdzono u nich mniej oznak stresu oksydacyjnego, czyli procesu, podczas którego nadmiar szkodliwych cząsteczek może uszkadzać DNA i inne elementy komórek.
– Te niewielkie białka mogą pośredniczyć między tym, co jemy, a sposobem, w jaki funkcjonują i starzeją się nasze komórki – wyjaśnia prof. Roberto Vicinanza z USC, główny autor badania.
To możliwe wyjaśnienie części korzyści przypisywanych diecie śródziemnomorskiej. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy zmiana sposobu odżywiania bezpośrednio zwiększa ilość tych białek.
Oliwa, ryby i fasola. Które produkty wiązały się z korzystnymi zmianami?
Nie wszystkie składniki diety miały taki sam związek z badanymi białkami. Wyższy poziom humaniny stwierdzano u osób jedzących więcej oliwy z oliwek, ryb i roślin strączkowych. Z kolei wyższe stężenie SHMOOSE wiązało się z częstszym spożywaniem oliwy oraz ograniczeniem produktów zawierających rafinowane węglowodany. Chodzi między innymi o białe pieczywo, słodkie wypieki i przekąski z dużą ilością cukru. W porównaniu z mniej przetworzonymi produktami zbożowymi zawierają one zwykle mniej błonnika i naturalnych składników odżywczych.
– Wyniki sugerują, że poszczególne składniki diety śródziemnomorskiej mogą wpływać na pracę mitochondriów – mówi prof. Pinchas Cohen z USC, współautor badania.
Zdaniem naukowca humanina i SHMOOSE mogłyby w przyszłości służyć jako wskaźniki pozwalające ocenić, jak sposób odżywiania wpływa na organizm. Na razie nie są jednak badaniami, które można wykorzystać do rutynowej oceny zdrowia pacjenta.
Dieta śródziemnomorska a Alzheimer i choroby serca. Jaką rolę odgrywają te białka?
Humaninę odkryto w 2003 roku. W kolejnych badaniach powiązano ją z lepszą wrażliwością na insulinę, zdrowiem układu krążenia, dłuższym życiem oraz zachowaniem sprawności umysłowej.
SHMOOSE poznano znacznie później. Zainteresowało naukowców między innymi dlatego, że jeden z jego wariantów genetycznych wiąże się ze zwiększonym ryzykiem choroby Alzheimera. Prawidłowa postać tego białka może natomiast chronić komórki nerwowe przed uszkodzeniami związanymi z amyloidem, który gromadzi się w mózgach chorych.
Badacze znaleźli również ciekawą zależność dotyczącą serca. Osoby z wyższym poziomem humaniny miały zwykle mniejszą aktywność enzymu Nox2, który uczestniczy w powstawaniu cząsteczek mogących w nadmiarze uszkadzać naczynia krwionośne.
Naukowcy podejrzewają, że humanina może pomagać ograniczać takie uszkodzenia. Dieta śródziemnomorska mogłaby zatem wspierać zdrowie serca zarówno przez zmniejszanie stresu oksydacyjnego, jak i przez oddziaływanie na białka wytwarzane w mitochondriach.
– To może być nowy mechanizm ochronnego działania diety śródziemnomorskiej na serce – mówi prof. Vicinanza.
Nie oznacza to jednak, że badanie dowiodło ochrony przed Alzheimerem lub zawałem. Naukowcy oceniali nawyki żywieniowe i wskaźniki biologiczne, a nie to, czy dzięki wyższemu poziomowi tych białek uczestnicy rzadziej chorowali.
Czy dieta śródziemnomorska może spowalniać starzenie?
Wyniki są obiecujące, ale wymagają potwierdzenia. Badanie było stosunkowo niewielkie i miało charakter obserwacyjny. Naukowcy ustalili zależności między dietą a poziomem białek, ale nie wykazali, że zmiana jadłospisu bezpośrednio zwiększa ich ilość. Na wyniki mogły wpływać także stan zdrowia i styl życia uczestników. Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie, czy przejście na dietę śródziemnomorską rzeczywiście zwiększa ilość humaniny i SHMOOSE oraz czy przekłada się to na lepszą pracę serca i mózgu.
– Chcemy przejść od obserwowania zależności do ustalenia, co jest ich przyczyną. Jeśli uda się wykorzystać te mechanizmy, być może opracujemy sposoby odżywiania wspierające zdrowe starzenie na poziomie komórek – wyjaśnia prof. Vicinanza.
Odkrycie może mieć w przyszłości znaczenie dla diet dobieranych do indywidualnych potrzeb organizmu. Na razie nie zmienia jednak zaleceń żywieniowych.
Jak widać, nie chodzi o jeden wyjątkowy produkt, lecz o codzienny sposób odżywiania. Oliwa, ryby, warzywa, owoce i rośliny strączkowe oraz ograniczenie wysoko przetworzonej żywności to podstawa diety śródziemnomorskiej. Nowe badanie wskazuje, że jej znaczenie może sięgać aż do procesów zachodzących wewnątrz komórek.
Źródła
- www.sciencedaily.com
- Vicinanza R. i wsp., „Mediterranean diet adherence is associated with mitochondrial microproteins Humanin and SHMOOSE; potential role of the Humanin–Nox2 interaction in cardioprotection”, „Frontiers in Nutrition”, 2026, t. 12. DOI: 10.3389/fnut.2025.1727012.