Najgorszy tłuszcz na świecie. Powoduje stany zapalne, odkłada się w talii i szkodzi sercu
Choć zdrowa dieta nie może obyć się bez tłuszczów, niektóre z nich przynoszą organizmowi więcej szkody niż pożytku. Ten olej to najgorszy tłuszcz w diecie – szkodzi sercu, jelitom i talii. Jego spożycie powiązano z otyłością, nowotworami i zaburzeniami trawienia. Sprawdź, dlaczego warto go unikać.

Nie każdy tłuszcz jest taki sam. Choć zdrowe tłuszcze roślinne wspierają funkcjonowanie organizmu, są też takie, które działają jak cichy zabójca. Na czele tej listy stoi olej palmowy – wszechobecny w produktach spożywczych i niezwykle szkodliwy.
Najgorszy tłuszcz w diecie. Szkodzi sercu, jelitom i talii
Mimo że wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, jego regularne spożywanie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych – od zaburzeń trawiennych po choroby serca.
Olej palmowy – tłuszcz, którego lepiej unikać
Obecność oleju palmowego w diecie może wpływać nie tylko na sylwetkę, ale przede wszystkim na zdrowie. Znajduje się w ciastkach, margarynach, kremach czekoladowych, słonych przekąskach, a nawet w niektórych „fit” batonach. Jego spożycie powiązano z otyłością, miażdżycą, a nawet nowotworami.
Im wyżej na liście składników na etykiecie znajduje się olej palmowy, tym większa jego zawartość w produkcie – a to powód do niepokoju. Jego głównym składnikiem jest kwas palmitynowy, który – jak wykazały badania – może ułatwiać rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych w organizmie.
Olej palmowy a układ sercowo-naczyniowy
W diecie osoby dbającej o zdrowie nie powinno być miejsca na tłuszcze, które zwiększają ryzyko nadciśnienia tętniczego, zaburzeń rytmu serca, a nawet zawału. Niestety, olej palmowy to składnik, który działa destrukcyjnie na układ krążenia – szczególnie przy regularnym spożyciu.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) już kilka lat temu ostrzegał, że w procesie rafinacji tego tłuszczu powstają substancje rakotwórcze. Pomimo tego, producenci chętnie po niego sięgają – jest tani, stabilny i przedłuża trwałość produktu.
Tłuszcz, który niszczy jelita i metabolizm
Zdrowy metabolizm potrzebuje błonnika, witamin i nieprzetworzonych składników. Tymczasem olej palmowy nie tylko nie dostarcza wartości odżywczych, ale także zaburza procesy trawienne. Jego nadmiar w diecie prowadzi do stanów zapalnych jelit, spowolnienia perystaltyki i problemów z regularnością wypróżnień.
W przypadku dzieci, seniorów i osób z zaburzeniami hormonalnymi skutki mogą być jeszcze poważniejsze – od wzdęć, przez zaparcia, po długofalowe zaburzenia gospodarki lipidowej.
Czy olej palmowy jest rakotwórczy?
Odpowiedź nie napawa optymizmem. W opinii wielu instytucji zdrowia publicznego, w tym EFSA, tłuszcz ten uznawany jest za potencjalnie rakotwórczy. Wysokie temperatury, w jakich przetwarza się olej palmowy, powodują powstawanie szkodliwych związków chemicznych, takich jak glicydol – uznawany za substancję kancerogenną.
Największe ryzyko dotyczy produktów długo przechowywanych – właśnie tych, w których konserwującą rolę pełni olej palmowy. Jeśli produkt ma datę przydatności dłuższą niż rok, warto sprawdzić skład. Z dużym prawdopodobieństwem znajdziesz tam właśnie ten tłuszcz.
Olej palmowy a psychika. Tłuszcz, który wpływa na nastrój
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że dieta ma wpływ również na samopoczucie psychiczne. Przetworzona żywność z dodatkiem oleju palmowego może nasilać objawy zmęczenia, rozdrażnienia, a nawet depresji. Wszystko przez zaburzenia mikrobioty jelitowej, która odgrywa kluczową rolę w produkcji serotoniny – hormonu szczęścia.
Niedobory witamin i minerałów, które pojawiają się w diecie ubogiej w wartościowe tłuszcze i błonnik, mogą pogłębiać problemy psychiczne i wpływać na naszą motywację, energię i zdolność koncentracji.
Jak unikać oleju palmowego na co dzień?
Pierwszy krok to czytanie etykiet. Olej palmowy występuje pod różnymi nazwami, m.in. jako „olej roślinny utwardzony”, „tłuszcz palmowy”, „Palm Fat” lub „Palm Oil”. Drugim krokiem jest wybieranie świeżej, jak najmniej przetworzonej żywności: warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i zdrowych tłuszczów, takich jak oliwa z oliwek, olej lniany czy awokado.