Wasze historie

Chcesz poznać swoją przyszłość? Teraz ważysz 240 kg i nie możesz przejść 100 metrów bez bólu w płucach. Za rok twój organizm będzie tak rozwalony, że będziesz brał leki na wszystko. A najdalej za 4 lata będziesz zdychał gdzieś na ulicy, bo żadna karetka nie zawiezie cię do szpitala. Chcesz tego…? Nie chciałem! Poddałem się operacji bariatrycznej i to była najlepsza decyzja w moim życiu.
Jak schudłam 70 kg i jaki był mój świat, kiedy ważyłam 140 kg? Ciężki. Ciężki zarówno na zewnątrz, jak i w głowie. W moim pojmowaniu gruba nie mogła podbijać świata, a niskie poczucie wartości ciągnęło w dół bardziej, niż wielki brzuch. W końcu doszłam do ściany i zrozumiałam, że czas na zmianę. Zmianę inną niż jakakolwiek wcześniejsza.
Kiedy życie z wielką nadwagą przestało mieć sens, a jego syn nie poznał go na zdjęciu sprzed lat, gdy był jeszcze szczupły, Adrian Lukoszek podjął decyzję o odchudzaniu. Rozpoczęcie diety nie było łatwe. Ale udało się.  Zyskał nową tożsamość: szczupłego człowieka. Jednak przyznaje, że grubasem, jak alkoholikiem, jest się do końca życia. Oto jego recepta na sukces w odchudzaniu.