Najlepsza byłaby dieta lekkostrawna z wykluczeniem tych produktów, których jelita nie lubią, czyli mleka i jego przetworów (chyba, że są dobrze tolerowane). Jeśli pieczywo to białe, warzywa gotowane, owoce w postaci kompotów i ugotowanych pulp, kiśli (z owoców, raczej tylko jabłka). Minimalne ilości cukru w diecie (a nawet wcale), bo będzie on nasilał fermentację. Mięsa lekkostrawne czyli drób, cielęcina, królik. Można je miksować w zupach. Ryby tłuste 2 x w tygodniu. Soli, przypraw, tyle co nic. O wprowadzeniu owoców, surowizny, produktów mlecznych jeszcze bym długo nie myślała. Po konsultacji z lekarzem warto wprowadzić produkty medycznego żywienia. Lekarz powinien wskazać zalecane przy tej terapii i w tej chorobie najlepsze preparaty. Najważniejsze, aby mąż nie tracił na wadze, nie odwadniał się podczas terapii. Tu oprócz diety lekkostrawnej wzbogaconej o produkty medyczne można by było dożywić męża wlewami do żyły głównej gotowymi mieszankami. Odbywa się to w warunkach szpitalnych. Wskazaniem jest niskie BMI. W tak trudnym przypadku przy wyborze diety decyduje najbardziej chory narząd. Dieta powinna przyspieszać jego regenerację i leczenie i zapobiegać niedożywieniu.
Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.
Autorka książki "Dieta w wielkim mieście", miłośniczka biegów i maratonów.
Inne porady tego eksperta